Błąd ZUS sprzed lat. Większe świadczenia od czerwca – po przeliczeniu
Tysiące seniorów pozytywnie odczuje wkrótce stały wzrost domowego budżetu. To efekt konieczności naprawy wieloletniego mechanizmu, który sprawiał, że osoby przechodzące na emeryturę w czerwcu, otrzymywały nieco skromniejsze wypłaty niż ich koledzy z maja czy lipca.
Osoby, które kończyły pracę zawodową w czerwcu otrzymywały nawet o 300 zł niższe świadczenie, niż gdyby przeszły na emeryturę w lipcu albo nawet w maju.
ZUS naprawia błąd, który powielał 10 lat
Zgodnie z dotychczasową praktyką ZUS, w przypadku ustalania wysokości emerytury w okresie do stycznia do maja i od lipca do grudnia danego roku, składki zapisane na koncie ubezpieczonego po 31 stycznia roku, za który przeprowadzono ostatnią waloryzację roczną, podlegają dodatkowo również waloryzacjom kwartalnym.
W przypadku ustalania wysokości emerytury w czerwcu danego roku, kwota składek poddana ostatniej waloryzacji rocznej nie podlegała dodatkowym waloryzacjom kwartalnym, gdyż została już zwaloryzowana rocznie za poprzedni rok od 1 czerwca roku, w którym zgłoszono wniosek o emeryturę. Taka sytuacja systemowo miała miejsce w latach 2009 – 2019.
Teraz ZUS zastosuje zasadę „wyłącznie na korzyść”. Jeśli z nowych obliczeń wyjdzie kwota wyższa – senior otrzyma podwyżkę. Jeśli jednak (co zdarza się rzadko) nowe wyliczenia byłyby mniej korzystne, urząd pozostawi dotychczasową, wyższą kwotę.
Kobiety bardziej pokrzywdzone przez ZUS
Najczęściej podawana kwota wzrostu świadczenia to około 200 zł miesięcznie. Średni wzrost po przeliczeniu wynosi dokładnie 203,80 zł. W skali roku oznacza to około 2400 zł więcej w rocznym budżecie seniora.
ZUS podał, że przeliczenia świadczeń częściej dotyczą kobiet niż mężczyzn. Kobiety stanowią 66 procent wszystkich przeliczonych świadczeń, a mężczyźni 34 procent. To oznacza, że to właśnie seniorki najczęściej otrzymują decyzje o podwyżce emerytury.